środa, 29 października 2014

Zmarznięte dłonie.

Witam,
na dworze robi się coraz zimniej. O tej porze roku moje dłonie i usta wymagają wzmożonej pielęgnacji i uwagi. Krem do rąk jest nieodzownym kompanem w domu, w pracy i w torebce. Moim ulubieńcem od dawna pozostaje Alterra - Wieloskładnikowy krem do rąk Granat Bio i Masło Shea do skóry bardzo suchej. W składzie mnóstwo naturalnych olejków, które doskonale pielęgnują spierzchnięte dłonie. Dodatkowo uwielbiam zapach tego kremu. Wypróbowuje co jakiś czas nowe produktu, ale zawsze nie do końca z nich zadowolona powracam do Alterry.



Miłego dnia:)




wtorek, 28 października 2014

Pięćdziesiąt twarzy Greya........

Jakiś czas temu książka ta zawładnęła światem kobiet. Wszyscy  zaczytywali się, dyskutowali i podziwiali. Wreszcie i ja postanowiłam zapoznać się z ta pozycją. Lepiej późno niż wcale w tym przypadku chyba się nie sprawdziło. Udało mi się przebrnąć przez 100 stron i chyba na tym skończę.



sobota, 6 września 2014

Breakfast:)

Witam,
wiem wiem wokół panuje moda na bycie fit. Wszyscy biegają, ćwiczą, jedzą zdrowo i mało kalorycznie, a ja tutaj prezentuje takie niedietetyczne, małowartościowe  "paskudztwa". Raz na jakiś czas pozwalam sobie na taki zestaw śniadaniowy. I mam w nosie, że jest to niezdrowe, słodkie, zbyt kaloryczne, mało energetyczne itp. Uważam, że czasem  każdy ma prawo na chwilę słabości, i zapomnienia:)
No to smacznego:)


środa, 3 września 2014

Loreal True Match

 Zużyłam ostatnio resztki mojego kompaktu z Estee Lauder DW. Pierwsza moja myśl - idę kupić następny. Jednak przez przypadek w ostatniej chwili w moje ręce wpadł puder z Loreal True Match. Nie lubię zmieniać kosmetyków kiedy już mam swojego ulubieńca , ale coś mnie podkusiło i w koszyku zamiast DW wylądował ten produkt. Kilka ładnych lat temu miałam ten puder, był wtedy dostępny w okrągłym opakowaniu.

 Zauroczyło mnie od samego początku małe, zgrabne pudełeczko. W zestawie dostajemy  gąbeczkę do nakładania produktu.  Jak zwykle pozbyłam się jej  i w jej miejsce włożyłam kompaktowy pędzelek do nakładania pudru z Clinique. Nie potrafię nakładać pudru gąbeczkami, które przeważnie dodawane są do tego typu produktów, wolę zdecydowanie pędzle. Sam puder jest naprawdę godny polecenia. Matowi skórę pozostawiając lekko satynowe wykończenie które ostatnio bardzo lubię na mojej twarzy. Jednym z minusów jak dla mnie jest umiejscowienie lusterka. A mianowicie dlaczego lustro nie może znajdować się zaraz nad górnym wieczkiem? W chwili obecnej muszę lawirować i najpierw nałożyć produkt na pędzel potem podnieść przegródkę z pudrem żeby dostać się do lustra. Po czym opuścić przegródkę z pudrem żeby znów nabrać produkt na pędzel i znów podnieść, żeby dostać się do lustra...ech.
 Kolejny minus to jego wydajność- po niecałym miesiącu od zakupu ujrzałam dno wieczka......

czwartek, 17 kwietnia 2014

Szybkie zakupy :)

Dziś szybki post o tym z czym dziś wróciłam do domu:) Nie planowałam,  aż tak "dużych" zakupów jakoś tak samo wyszło:)


Jestem strasznie podekscytowana truskawkowym mydełkiem od Carex - pachnie przecudownie! Początkowo kupowałam je z myślą o moim bąblu, ale chyba będę je często podkradać :)


Mój kochany krem z Vichy Aqualia Thermal - nie potrafię już żyć bez niego. Dodatkowo pokusiłam się o małą wodę termalną do torebki za 4,95 :)



środa, 16 kwietnia 2014

Tea time.

Witam,
od jakiegoś czasu bardzo istotnym elementem włączonym do mojej diety są herbaty- zwłaszcza zielone. Zasmakowałam się w nich w okresie jesienno zimowym i do dziś nie potrafię się im oprzeć. Całkowicie zastąpiłam nimi herbatę czarną rozprzestrzeniając ten nałóg na moją rodzinę. Piję ją z ogromna przyjemnością, dodatkowo wiedząc, że korzystnie wpływa ona na moje ciało. Niestety z czystego lenistwa wybieram herbaty w saszetkach, co ułatwia i skraca proces ich przygotowania. Niestety trudno zobaczyć co tak naprawdę ukrywa się w tych małych poręcznych torebeczkach. Do niedawna moja ulubioną herbatą po którą sięgałam zawsze będąc  na zakupach była zielona herbata z Teekanne. Jednak  ostatnio skusiłam się w Biedronce na zakup zielonej herbaty Geen Hills. Po otwarciu pudełka oniemiałam. Suszone liście zamknięte są w torebce "piramidce" skonstruowanej z delikatnej i całkowicie przezroczystej siateczki, dzięki czemu dokładnie widzimy co znajduje się w środku. Herbata ta po zaparzeniu jest zdecydowanie bardziej aromatyczna i mocniejsza w smaku i cena 3,99 za 20 torebek sama mówi za siebie:) Od dziś po herbatę udaję się tylko do Biedronki.






piątek, 11 kwietnia 2014

Eye shadow by Inglot.

Witam,
patrząc czasem na ilość posiadanych przez niektóre blogerki zestawy cieni do powiek, przecieram ze zadziwieniem oczy. Bogata paleta barw, mieniące się kolory tęczy. Makijaże, pełne fantazji i radości. Z moją ubogą "kolekcja" wypadam jak kopciuszek, ale z drugiej strony czy warto kupować coś na siłę? Mi taki minimalizm odpowiada. Mam pod ręką tylko te kolory w których czuję się najwygodniej i bezpiecznie. Zwłaszcza w pracy gdzie stonowane kolory są jak najbardziej wskazane. Czasem mam ochotę kupić coś szalonego, ale po chwili namysłu dochodzę do wniosku ,czy warto wydawać pieniądze na coś co pozostanie nieruszone i zamknięte w szufladzie? Może wraz z nadejściem lata skuszę się na jakiś szalony kolor, lecz w chwili obecnej mój własny, skomponowany przez siebie zestaw sprawdza się idealnie w moim minimalistycznym makijażu.









Bardzo podoba mi się możliwość komponowania własnych zestawów. Kupuje tylko ten odcień który mi się podoba. Nie marnuję pieniędzy na dodatkowe cienie których po prostu nie będę używać. Jednym słowem oszczędność:)

Miłego dnia:)