czwartek, 6 sierpnia 2015
sobota, 18 lipca 2015
Poranna pielęgnacja
Dziś przedstawiam moją poranną pielęgnację. Trochę się zmieniła od ostatniego czasu. Krem Vichy aqualiathermal zastąpiła Vichy Idealia. Jeden i krem bardzo lubię, ale Idealia mam wrażenie jest bardziej bogatsza, wiec wczoraj zakupiłam jej kolejne opakowanie. Myślę że skuszę się dla pełnego efektu na serum Vichy Aqualie. Obowiązkowo przy takiej upalnej pogodzie jaka ma być dziś filtr do twarzy z Vichy- najlepszy jaki kiedykolwiek miałam. Ideał dla skór problematycznych.
Po porannej pielęgnacji jeszcze małe śniadanko i jestem gotowa na dzisiejszy upalny dzien;)
czwartek, 9 lipca 2015
Mój dzisiejszy make up.
Dziś krótki post z serii mój dzisiejszy make up. Jestem stała w uczuciach pod tym względem i wierna niektórym produktom.
sobota, 4 lipca 2015
Kolorowo;)
Lato, lato wszędzie zwariowało oszalało moje serce! :) uwielbiam taką pogodę, czekam na nią caaaly rok i wreszcie jest. Latem można zaszaleć, można sobie na więcej pozwolić. Tego lata odstawiłam wszystkie nudziakowe lakiery i stawiam na kolory !
czwartek, 18 czerwca 2015
Codzienna rutyna.
Dziś pierwszy raz spiesząc się do pracy zapomniałam nałożyć makijaż. Dopiero przed wyjściem z domu spojrzałam w lustro i biegiem powrót do łazienki. Zdarzenie to uświadomiło mi w jakim biegu żyjemy. Codziennie wykonujemy rutynowe rzeczy bez specjalnego skupienia na nich. Setki mysli w głowie sprawiają że tracimy kontrolę nad tym co aktualnie robimy. Czy tylko ja mam wrażenie że tak na prawdę nie mamy czasu aby żyć?
Gdzie ta radość i beztroska?
Gdzie ta radość i beztroska?
wtorek, 16 czerwca 2015
Wolny dzień
Urlop w środku tygodnia jest dla mnie spełnieniem marzeń. To dzień tylko dla mnie. Dookoła cisza i spokój. Czas na Relax. Bez pośpiechu odprowadzane dziecko do przedszkola, w drodze powrotnej zrobione zakupy w pobliskim spożywczaku. Wchodząc do pustego domu nie biegnę od progu ogarnąć łóżka i panujący dookoła chaos. Dziś ten bałagan wcale mi nie przeszkadza. Dziś mam urlop. Reszta poczeka.
Wolnym krokiem podążam do kuchni, rozpakowuje zakupy. Robię kawę, wyciągam zakupione w pobliskiej cukierni tartaletki z truskawkami.
Dziś nie myślę o żadnej diecie. Dziś cieszę się dniem. Włączam telewizor, rozsiadam się na kanapie i zaczynam się delektować tym co mam.
A później porobię po prostu nic;)
poniedziałek, 1 czerwca 2015
Dzień dziecka:)
Wszystkiego najlepszego z okazji dnia dziecka dla wszystkich dzieci a w szczególności dla mojego rozrabiaki
;) Ja jako już dorosłe dziecko moich rodziców dziś wracam wspomnieniami do mojego dzieciństwa: do zabaw, do beztroskosci, szczerej radości i do bajek - bajek mojego dzieciństwa.
;) Ja jako już dorosłe dziecko moich rodziców dziś wracam wspomnieniami do mojego dzieciństwa: do zabaw, do beztroskosci, szczerej radości i do bajek - bajek mojego dzieciństwa.
Pamiętacie Misia Uszatka? Moja najulubiensza postać z bajki. A oto sam bohater prawdziwy w swoim prawdziwym pokoju w muzeum Se-Ma-For. Czy wiecie że do nakręcenia tej bajki zużyto ponad 500 misiów?
A na koniec coś bardziej współczesnego, scenografia do filmu Piotruś i wilk.
Zadziwiające z jaką precyzją wykonano każdy szczegół-oskarowo.
niedziela, 31 maja 2015
Summer shoes
Już jutro czerwiec! Niebawem rozpocznie się lato,wakacje, gorące długie dni i ciepłe wieczory.Powoli zapełniam szafę i uzupełniam garderobę o zwiewne i lekkie rzeczy. Na pierwszy plan poszły sandały:)
Płaskie, wygodne gdyż właśnie komfort i wygodę cenię sobie najbardziej o tej porze roku-zwłaszcza gdy ma się do ogarnięcia energetycznego przedszkolaka:)
Płaskie, wygodne gdyż właśnie komfort i wygodę cenię sobie najbardziej o tej porze roku-zwłaszcza gdy ma się do ogarnięcia energetycznego przedszkolaka:)
wtorek, 26 maja 2015
poniedziałek, 25 maja 2015
Powrót z......?
Puk puk znów to zrobiłam :) kolejna przerwa, kolejny powrót. Po zimowym odpoczynku tym z wyboru i tym z przymusu postanowiłam trochę odkurzyc mojego opuszczonego bloga. Na dobry kolejny początek witam się z Wami;)
czwartek, 6 listopada 2014
Dzień dobry:)
Dzień Dobry:)
Szybko poprawiam swoja urodę i gotowa na nowe wyzwania biegnę przywitać się z nowym dniem, z nowymi możliwościami:)
Szybko poprawiam swoja urodę i gotowa na nowe wyzwania biegnę przywitać się z nowym dniem, z nowymi możliwościami:)
ps. uprzedzając wasze zdziwienie obecnością dwóch podkładów, spieszę wyjaśnić, iż kupiłam zbyt jasny odcień Estee Lauder, dlatego poratowałam się mieszając go z Maybelline Affinitone.
poniedziałek, 3 listopada 2014
Jesienna pielegnacja.
Witam,
w dzisiejszej odsłonie moja pielęgnacja. Zbyt wiele w niej się nie zmienia od dłuższego czasu. Swoich ulubieńców w postaci nawilżającego kremu Vichy Aqualia Thermal oraz La Roche-Posay Effaclar Duo już znacie. Cały czas eksperymentuję i poszukuję kremu pod oczy. Na dzień dokańczam fizjologiczny żel pod oczy Iwostin do skóry odwodnionej. Na noc stosuję Anew Clinical z Avon. Temu drugiemu postaram się poświęcić kiedyś więcej uwagi z uwagi na podwójne działanie i dwa rodzaje produktu w środku - treściwego kremu oraz żelu.
w dzisiejszej odsłonie moja pielęgnacja. Zbyt wiele w niej się nie zmienia od dłuższego czasu. Swoich ulubieńców w postaci nawilżającego kremu Vichy Aqualia Thermal oraz La Roche-Posay Effaclar Duo już znacie. Cały czas eksperymentuję i poszukuję kremu pod oczy. Na dzień dokańczam fizjologiczny żel pod oczy Iwostin do skóry odwodnionej. Na noc stosuję Anew Clinical z Avon. Temu drugiemu postaram się poświęcić kiedyś więcej uwagi z uwagi na podwójne działanie i dwa rodzaje produktu w środku - treściwego kremu oraz żelu.
czwartek, 30 października 2014
Jesiennne kolory.
Witam,
jesień w pełni. O tej porze roku, wraz z nadejściem chłodnych dni mam ogromną ochotę na zmianę kolorów. Gdy latem i wiosną namiętnie otaczam się jasnymi tonacjami, tak jesienią mam ochotę na zupełne przeciwieństwo. Również moje paznokcie lepiej czują się i ładniej wyglądają w brązach i czerwieniach.
A oto mój ostatni ulubieniec. Przepiękny kolor - INGLOT 807. Czuję się w nim bardzo sexy:)
jesień w pełni. O tej porze roku, wraz z nadejściem chłodnych dni mam ogromną ochotę na zmianę kolorów. Gdy latem i wiosną namiętnie otaczam się jasnymi tonacjami, tak jesienią mam ochotę na zupełne przeciwieństwo. Również moje paznokcie lepiej czują się i ładniej wyglądają w brązach i czerwieniach.
A oto mój ostatni ulubieniec. Przepiękny kolor - INGLOT 807. Czuję się w nim bardzo sexy:)
środa, 29 października 2014
New in.
Kiedy kobieta jest szczęśliwa? Kiedy wraca z zakupów:)
Skórzane buty od Simen, oraz skórzana torba w moich ulubionych kolorach.
Mała rzecz do domu. Pragnę trochę rozweselić moje mieszkanie wprowadzając jakiś bardziej wyrazisty kolor. Do salonu wybrałam niebieski. Mam już kilka dodatków w tej tonacji, teraz pora na następny.
Zmarznięte dłonie.
Witam,
na dworze robi się coraz zimniej. O tej porze roku moje dłonie i usta wymagają wzmożonej pielęgnacji i uwagi. Krem do rąk jest nieodzownym kompanem w domu, w pracy i w torebce. Moim ulubieńcem od dawna pozostaje Alterra - Wieloskładnikowy krem do rąk Granat Bio i Masło Shea do skóry bardzo suchej. W składzie mnóstwo naturalnych olejków, które doskonale pielęgnują spierzchnięte dłonie. Dodatkowo uwielbiam zapach tego kremu. Wypróbowuje co jakiś czas nowe produktu, ale zawsze nie do końca z nich zadowolona powracam do Alterry.
Miłego dnia:)
na dworze robi się coraz zimniej. O tej porze roku moje dłonie i usta wymagają wzmożonej pielęgnacji i uwagi. Krem do rąk jest nieodzownym kompanem w domu, w pracy i w torebce. Moim ulubieńcem od dawna pozostaje Alterra - Wieloskładnikowy krem do rąk Granat Bio i Masło Shea do skóry bardzo suchej. W składzie mnóstwo naturalnych olejków, które doskonale pielęgnują spierzchnięte dłonie. Dodatkowo uwielbiam zapach tego kremu. Wypróbowuje co jakiś czas nowe produktu, ale zawsze nie do końca z nich zadowolona powracam do Alterry.
Miłego dnia:)
wtorek, 28 października 2014
Pięćdziesiąt twarzy Greya........
Jakiś czas temu książka ta zawładnęła światem kobiet. Wszyscy zaczytywali się, dyskutowali i podziwiali. Wreszcie i ja postanowiłam zapoznać się z ta pozycją. Lepiej późno niż wcale w tym przypadku chyba się nie sprawdziło. Udało mi się przebrnąć przez 100 stron i chyba na tym skończę.
sobota, 6 września 2014
Breakfast:)
Witam,
wiem wiem wokół panuje moda na bycie fit. Wszyscy biegają, ćwiczą, jedzą zdrowo i mało kalorycznie, a ja tutaj prezentuje takie niedietetyczne, małowartościowe "paskudztwa". Raz na jakiś czas pozwalam sobie na taki zestaw śniadaniowy. I mam w nosie, że jest to niezdrowe, słodkie, zbyt kaloryczne, mało energetyczne itp. Uważam, że czasem każdy ma prawo na chwilę słabości, i zapomnienia:)
No to smacznego:)
wiem wiem wokół panuje moda na bycie fit. Wszyscy biegają, ćwiczą, jedzą zdrowo i mało kalorycznie, a ja tutaj prezentuje takie niedietetyczne, małowartościowe "paskudztwa". Raz na jakiś czas pozwalam sobie na taki zestaw śniadaniowy. I mam w nosie, że jest to niezdrowe, słodkie, zbyt kaloryczne, mało energetyczne itp. Uważam, że czasem każdy ma prawo na chwilę słabości, i zapomnienia:)
No to smacznego:)
środa, 3 września 2014
Loreal True Match
Zużyłam ostatnio resztki mojego kompaktu z Estee Lauder DW. Pierwsza
moja myśl - idę kupić następny. Jednak przez przypadek w
ostatniej chwili w moje ręce wpadł puder z Loreal True Match. Nie lubię
zmieniać kosmetyków kiedy już mam swojego ulubieńca , ale coś mnie
podkusiło i w koszyku zamiast DW wylądował ten produkt. Kilka ładnych
lat temu miałam ten puder, był wtedy dostępny w okrągłym opakowaniu.
Zauroczyło mnie od samego początku małe, zgrabne pudełeczko. W zestawie dostajemy gąbeczkę do nakładania produktu. Jak zwykle pozbyłam się jej i w jej miejsce włożyłam kompaktowy pędzelek do nakładania pudru z Clinique. Nie potrafię nakładać pudru gąbeczkami, które przeważnie dodawane są do tego typu produktów, wolę zdecydowanie pędzle. Sam puder jest naprawdę godny polecenia. Matowi skórę pozostawiając lekko satynowe wykończenie które ostatnio bardzo lubię na mojej twarzy. Jednym z minusów jak dla mnie jest umiejscowienie lusterka. A mianowicie dlaczego lustro nie może znajdować się zaraz nad górnym wieczkiem? W chwili obecnej muszę lawirować i najpierw nałożyć produkt na pędzel potem podnieść przegródkę z pudrem żeby dostać się do lustra. Po czym opuścić przegródkę z pudrem żeby znów nabrać produkt na pędzel i znów podnieść, żeby dostać się do lustra...ech.
Kolejny minus to jego wydajność- po niecałym miesiącu od zakupu ujrzałam dno wieczka......
Kolejny minus to jego wydajność- po niecałym miesiącu od zakupu ujrzałam dno wieczka......
czwartek, 17 kwietnia 2014
Szybkie zakupy :)
Dziś szybki post o tym z czym dziś wróciłam do domu:) Nie planowałam, aż tak "dużych" zakupów jakoś tak samo wyszło:)
Jestem strasznie podekscytowana truskawkowym mydełkiem od Carex - pachnie przecudownie! Początkowo kupowałam je z myślą o moim bąblu, ale chyba będę je często podkradać :)
Mój kochany krem z Vichy Aqualia Thermal - nie potrafię już żyć bez niego. Dodatkowo pokusiłam się o małą wodę termalną do torebki za 4,95 :)
Jestem strasznie podekscytowana truskawkowym mydełkiem od Carex - pachnie przecudownie! Początkowo kupowałam je z myślą o moim bąblu, ale chyba będę je często podkradać :)
Mój kochany krem z Vichy Aqualia Thermal - nie potrafię już żyć bez niego. Dodatkowo pokusiłam się o małą wodę termalną do torebki za 4,95 :)
środa, 16 kwietnia 2014
Tea time.
Witam,
od jakiegoś czasu bardzo istotnym elementem włączonym do mojej diety są herbaty- zwłaszcza zielone. Zasmakowałam się w nich w okresie jesienno zimowym i do dziś nie potrafię się im oprzeć. Całkowicie zastąpiłam nimi herbatę czarną rozprzestrzeniając ten nałóg na moją rodzinę. Piję ją z ogromna przyjemnością, dodatkowo wiedząc, że korzystnie wpływa ona na moje ciało. Niestety z czystego lenistwa wybieram herbaty w saszetkach, co ułatwia i skraca proces ich przygotowania. Niestety trudno zobaczyć co tak naprawdę ukrywa się w tych małych poręcznych torebeczkach. Do niedawna moja ulubioną herbatą po którą sięgałam zawsze będąc na zakupach była zielona herbata z Teekanne. Jednak ostatnio skusiłam się w Biedronce na zakup zielonej herbaty Geen Hills. Po otwarciu pudełka oniemiałam. Suszone liście zamknięte są w torebce "piramidce" skonstruowanej z delikatnej i całkowicie przezroczystej siateczki, dzięki czemu dokładnie widzimy co znajduje się w środku. Herbata ta po zaparzeniu jest zdecydowanie bardziej aromatyczna i mocniejsza w smaku i cena 3,99 za 20 torebek sama mówi za siebie:) Od dziś po herbatę udaję się tylko do Biedronki.
od jakiegoś czasu bardzo istotnym elementem włączonym do mojej diety są herbaty- zwłaszcza zielone. Zasmakowałam się w nich w okresie jesienno zimowym i do dziś nie potrafię się im oprzeć. Całkowicie zastąpiłam nimi herbatę czarną rozprzestrzeniając ten nałóg na moją rodzinę. Piję ją z ogromna przyjemnością, dodatkowo wiedząc, że korzystnie wpływa ona na moje ciało. Niestety z czystego lenistwa wybieram herbaty w saszetkach, co ułatwia i skraca proces ich przygotowania. Niestety trudno zobaczyć co tak naprawdę ukrywa się w tych małych poręcznych torebeczkach. Do niedawna moja ulubioną herbatą po którą sięgałam zawsze będąc na zakupach była zielona herbata z Teekanne. Jednak ostatnio skusiłam się w Biedronce na zakup zielonej herbaty Geen Hills. Po otwarciu pudełka oniemiałam. Suszone liście zamknięte są w torebce "piramidce" skonstruowanej z delikatnej i całkowicie przezroczystej siateczki, dzięki czemu dokładnie widzimy co znajduje się w środku. Herbata ta po zaparzeniu jest zdecydowanie bardziej aromatyczna i mocniejsza w smaku i cena 3,99 za 20 torebek sama mówi za siebie:) Od dziś po herbatę udaję się tylko do Biedronki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)































